Rażące braki w kadrach inżynierskich – jakie będą tego skutki?

Przez kilka ostatnich lat polski przemysł cechowały inwestycje w zdolności produkcyjne, nowe linie technologiczne w firmach, automatyzacja produkcji. Większość przedsiębiorstw produkcyjnych zaniedbała rozwój strukturalny firmy. Teraz zaczynamy obserwować skutki tego podejścia, naturalne zapasy kapitału ludzkiego wewnątrz organizacji wyczerpują się, dodatkowo są także uszczuplane przez firmy konkurencyjne mierzące się z podobnymi problemami. Wynikiem tego jest kumulacja potrzeb pracodawców, eksplozja popytu przy tak małej podaży, odbija się na gigantycznym wzroście płac.

Tematyka ta została poruszona w ostatnim artykule Pana Jarosława Marczuka z Gazety Wyborczej, w którym pełniłem role eksperta: „W Polsce w przemyśle motoryzacyjnym już teraz potrzeba aż 3-5 tysięcy inżynierów – mówi Kazoń. Ale popyt na inżynierów będzie jeszcze większy, choćby ze względu na możliwe powstanie fabryki Daimlera, która wygeneruje kilka albo nawet kilkanaście tysięcy miejsc pracy – twierdzi ekspert i dodaje, że kolejna branża, w której odczuwane są dotkliwe braki, to przemysł lotniczy. Ale w zasadzie dotyczy to wszystkich gałęzi gospodarki związanych z produkcją i przemysłem ciężkim.”

Biorąc pod uwagę ilość pozwoleń na budowy fabryk wydanych inwestorom zagranicznym w pierwszej połowie 2016 roku, sytuacja nie poprawi się – w najbliższym czasie czeka nas gwałtowny wzrost zapotrzebowania na kadrę inżynierską, a co za tym idzie znaczny wzrost płac. Pamiętać musimy także, że wciąż mamy do czynienia z niżem demograficznym w Polsce, szkoły wyższe próbują przyciągać kandydatów, jednak studia techniczne są trudne. To właśnie politechniki walczą z największą ilością rezygnacji studentów po pierwszym roku. Sam system szkolnictwa pozostawia również wiele do życzenia, w porównaniu np. z uczelniami niemieckim, które dostarczają na rynek absolwenta gotowego do pełnienia obowiązków w pracy, a nie takiego którego należy dokształcić wewnątrz organizacji.

Po części problemy kadrowe mogą zostać rozwiązane poprzez kadrę inżynierską z Ukrainy – jednak i to może okazać się niewystarczające.

Zapraszamy do zapoznania się z całością artykułu:

http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,20678762,przemysl-szuka-pracownikow.html

Życzę udanych wyborów zawodowych

Krzysztof Kazoń

Leave a comment