Nie daj się naciągnąć rekruterowi – który tylko czyha na Twoje dane.

Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia staje przed koniecznością czy potrzebą zmiany pracy.Przyczyny bywają różne:

  • zarobki – to podstawowy czynnik dla 62 % osób zmieniających pracę,
  • możliwość rozwoju zawodowego – to powód do zmiany pracy u 33 % osób postanawiających zmienić pracodawcę,
  • można również spotkać się ze stwierdzeniem „przychodzimy do firmy, a odchodzimy od przełożonego”.

Bez względu jednak na to co nami kieruje, należy zachować ostrożność przy aplikowaniu do potencjalnych pracodawców, ponieważ w większości przypadków sytuacja przedstawia się następująco:Dzwoni rekruter:

Dzień dobry Panie/Pani XYZ jestem Rekruterem i reprezentuję Agencję Rekrutacyjną … , prowadzimy właśnie proces rekrutacyjny dla naszego klienta z branży motoryzacyjnej/elektronicznej/narzędziowej (chwała mu za to, jeśli przynajmniej wie z jakiej branży ma klienta, przy odrobinie uwagi ze strony rekrutera być może nie jest to też firma, w której obecnie pracujemy), zlokalizowana jest dalej niż bliżej, a z reguły to nie wiadomo gdzie. Oferuje oczywiście najlepsze na świecie możliwości rozwoju, a zarobki – zarobki to są tam po prostu kosmiczne (nic tylko w ciemno się decydować). Jeśli jest Pan/Pani zainteresowany/zainteresowana bardzo proszę o przesłanie CV na mój adres mailowy bzdura@bzdura.com 

W końcu nadchodzi moment kiedy możemy się odezwać, no i pytamy, o firmę, o opis stanowiska, zakres obowiązków, możliwe zarobki – otrzymujemy zdawkowe i wymijające odpowiedzi, opis stanowiska owszem, prześlą na maila ale dopiero po otrzymaniu pełnego CV.


I tutaj zaczynają się schody, ponieważ opisu stanowiska, należy wymagać bezwzględnie i na tej podstawie zdecydować czy przesyłać swoje CV. Dlaczego? – odpowiedź jest dość prosta, niestety poziom rekruterów często pozostawia wiele do życzenia. Po zdobyciu CV często przesyłają je do klienta, bez dokładniejszej weryfikacji zgodności z opisem stanowiska, myśląc „a nuż się uda”


Przeanalizujmy jednak, jakie skutki ma to dla osoby kandydującej – nasza rekomendacja trafia do klienta.Niestety nie będziemy procesowani, ponieważ nie odpowiada ono poszukiwanym kompetencjom. Jednak jest już w bazie klienta – co oznacza, że nawet w przypadku pojawienia się zapotrzebowania na pracownika z naszymi umiejętnościami przez najbliższe 12 – 14 miesięcy (w zależności od umowy agencja – klient) nie możemy wziąć udziału w procesie rekrutacyjnym do danej firmy, poprzez żadną inną agencję, jeśli tak się zdarzy nasza kandydatura zostanie odrzucona, ponieważ pracodawca nie będzie tracił czasu na ustalanie z agencjami, która ma prawo do wynagrodzenia.

Przypominam, że w takim przypadku z reguły nadal nie wiemy do jakiej firmy aplikowaliśmy. Może zdarzyć się więc, że sami prześlemy aplikację do tego samego pracodawcy – wtedy firmy najczęściej rezygnują z naszej kandydatury, żeby nie być zmuszonym do wypłacenia wynagrodzenia agencji, która rekomendowała nas wcześniej.

Podsumowując, jeżeli decydujemy się na współpracę z agencją rekrutacyjną wybieramy taką, która jest:

  • wyspecjalizowana – prowadzi rekrutacje w konkretnych sektorach rynku, a nie zajmuje się wszystkim,
  • posiada odpowiednio wyszkolonych rekruterów – takich którzy mimo tego, że nie mogą zdradzić nazwy klienta potrafią wyczerpująco odpowiedzieć na nasze pytania na temat pracodawcy i prowadzonej rekrutacji, wiedzą że flow chart to nie odmiana flipchartu i nie mają oporów przed przesyłaniem opisu stanowiska. 

Wybór właściwej agencji to pierwszy krok do sukcesu, o kolejnych opowiemy niebawem.

Życzę udanych wyborów zawodowych

Krzysztof Kazoń

Comments: 2

Leave a comment